poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Rozdział 3.


*Jessica's POV*

Biegłam jedną z głównych ulic Los Angeles omijając idących ludzi. Niestety mój wzrok stawał się coraz bardziej niewyraźny, z powodu napływających łez. Byłam na tyle silna by walczyć z chorobą, jednak za słaba na podjęcie takiej decyzji. Mimo że Zayn się zmienił nadal coś do niego czułam. Zawsze będzie dla mnie tym chłopakiem, który był przy mnie w czasie choroby. Ale czy ten związek ma jakikolwiek sens? Ile dałabym za to, żeby zamiast poszedł na imprezę, posiedział ze mną w domu oglądając jakiś debilny horror. Skręciłam w poboczną uliczkę i weszłam na klatkę schodową. Usiadłam na schodach, a następnie schowałam twarz w dłonie. Nie zastanawiałam się nad tym co ja tutaj robię. Myślałam tylko o nim. O nas. Tak naprawdę tylko on mnie nie zostawił, gdy dowiedziałam się o chorobie. Przyjaciele odwrócili się wtedy ode mnie.
W pewnym momencie usłyszałem, że drzwi wejściowe się otwierają, więc mój wzrok skierował się nad tą osobę. Był to Felix, usiadł przy mnie i uważnie patrzył się na mnie.
- Co jest?
- Nic. Po co za mną przyszedłeś? -Mówiłam z łzami w oczach.
- Przyszedłem? Kurwa, ja biegłem. Nie myślałaś nigdy o tym, żeby wystartować w olimpiadzie?
Pokiwałam przecząco głową.
- A powinnaś. Naprawdę.
- To po co za mną przybiegłeś?
- Szczerze to sam nie wiem. Nie chciałem zostawiać Cię samą. Mogę w ogóle dowiedzieć się kim jest ten chłopak?
- Mój chłopak, jako mój były. Sama nie wiem.
- Tak szczerze inaczej wyobrażałem sobie twojego chłopaka. Zawsze myślałem, że ludzie powinni do siebie pasować. No wiesz, uzupełniać się. - Stwierdził patrząc prosto w moje oczy.
- Tak? A jak ty dopasowujesz się z swoją dziewczyną? Oczywiście jeśli mogę spytać, może czegoś się nauczę.
- Tym, że ja jestem, a jej nie ma.
- O mój boże. Ty tak na serio?
Po chwili obydwoje wybuchnęliśmy śmiechem.
- Mam dla Ciebie radę. Pierdol go. Jesteś naprawdę cudowną dziewczyną i nie jeden chłopak chciałby być z tobą. Nie warto przejmować się jednym chujem. Nie jeden jeszcze będzie próbował Cię zniszczyć, ale za każdym razem ty się nie poddasz i dzięki temu będziesz coraz silniejsza. - Powiedział wstając, a następnie wyciągając dłoń w moją stronę.
Położyłam dłoń na jego, a on pomógł mi wstać. Przytuliłam mnie, co spowodowało, że się uśmiechnęłam. Tak dawno nie czułam czyjegoś ciepła.
- Dziękuję. -Wyszeptałam.
- Idziemy, co?
Pokiwałam twierdząco głową, a następnie udałam się w stronę drzwi, jednak chłopak mnie wyprzedził i zdążył pierwszy chwycił za klamkę i otworzy mi drzwi. Podziękowałam mu, a następnie wyszłam na zewnątrz. Uśmiechnęłam się pod nosem, po czym udaliśmy się w stronę pizzerii.

*Oscar's POV*

Siedzieliśmy już od 30 minut w pizzerii i gadaliśmy o zaistniałej sytuacji. Chyba nikt nie dowierzał w to co się wydarzyło, jedyną osobą, która trzeźwo myślała była Lucy. Za wszelką cenę próbowała nas rozśmieszyć albo zagadać, ale jednak nie było to takie łatwe jak zwykle. Każdy z nas miał tysiące pytań, które nie dawały spokoju. Nagle usłyszałem czyjeś kroki. Spojrzałem za siebie, była to Jessica.
Na jej twarzy widniał cudowny uśmiech. Dziewczyna usiadła między mną, a Lucy. Po chwili przyszedł też Felix z pełnym uśmiechem na twarzy.
- Kurde, nie wyrabiam. Dogonić ją to wyczyn godny olimpijczyka. – Zaśmiał się siadając po przeciwnej stronie stołu.
Jessica lekko się uśmiechnęła i oparła swoją głowę o ramię Lucy.
- To co? Jutro wracamy do ciężkiej pracy?
- Nareszcie. - Powiedziała Jessica.
- Powiem jedno, partner Jessici będzie miał przesrane. - Zaśmiała się Lucy.
- Czemu?
- Nie da mu spokoju. Pamiętam jak tańczyła z takim Michaelem. Oczywiście tańczył świetnie, ale przy niej tak gupił się w krokach, że złamał nogę. Z złamaną nogą musiał tańczyć, bo Jess cały czas mówiła mu, że ona jest gorzej chora i się nie poddaje. A on oczywiście żeby jej zaimponować tak też tańczył.
- Nieprawda. To nie było tak. Ja rozmawiałam z Matyldą o tym, że się szybko poddaje, a on to po prostu usłyszał. Nie moja wina.
- Ok, przykład 2. Jacob, wiek 19. Biedny chłopak nie umiał jednego kroku. Jessica siedziała z nim po nocach i uczyła go cały czas jednego kroku. Nie dała mu spokoju nawet na minutę.
Zaczęliśmy się śmiać, w pewnym momencie Lucy pokazała nam swój telefon i mówiąc:
-Widzieliście coś takiego? Znamy się od wczoraj, a już jesteśmy razem.
Na ekranie urządzenia widniał tweet z zdjęciem Oscara z właścicielką telefonu, a do tego ten napis:
„Możecie mówić wszystko, ale Shippuję Oggiego i Lucy. Amen”
Jessica zaczęła się śmiać. Po czym popchnęła mnie, żebym wstał, więc tak też zrobiłem.
-Wy się lepiej pilnujcie, a ty kochana pamiętaj, że twój księciu za 6 dni wraca z Włoch. - Powiedziała.
Momentalnie spojrzałem na Molandera, jego mina była bezcenna. Wiem, że Lucy mu się bardzo podobała. Nie mogłem powstrzymać się od śmiechu.
- Chodź, pójdziesz, że mną po napoje. - Powiedziała Jessica pchając mnie w stronę baru.
Dziewczyna podeszła do młodego mężczyzny i przybiła z nim żółwika.
- To co zawsze? - Zapytał chłopak
- Tak, tylko razy 6.
- Wow, zawsze bywałyście tutaj tylko w czwórkę. A teraz? Oj, Jessica. Zmieniasz się. - Zaśmiał się nalewając napój do jednego z szklanek, które już wcześniej naszykował. -A tak poza tym moja babcia ostatnio pytała o Ciebie. Dobra, nie powinienem Ci tego mówić, ale ona myślała, że już umarłaś.
- Tak samo ja myślałam o niej. - Powiedziała Jessica wywracając oczami.
Mężczyzna zaczął się śmiać.
- Wredna jak zawsze. Za to Cię kocham. Z jednej strony słodka dziewczyna, ale z drugiej gotowa do ataku.
- Ciekawe ile jeszcze się dzisiaj o tobie dowiem. - Zaśmiałem się.
- Oj uwierz, że dużo. Ta dziewczyna skrywa wiele tajemnic, ale najlepsze jest to, że ja po 3 latach znajomości z nią dowiedziałem się, że jej ulubionym owocem jest melon.
- Ty mnie po prostu nigdy nie słuchałeś. - Stwierdziła wracając do znajomych.
- Lucy jaki jest ulubiony owoc Jessici? - Zapytałem kładąc napoje na stole, a następnie siadając między dziewczynami.
- Melon, odmiana Galia. Kiedyś jak przyszłam do niej po operacji to właśnie przyniosłam jej melona, ale niestety lekarz stwierdził, że nie może jeść surowizny, więc następnego dnia kupiłam jej żel do kąpieli o zapachu melona.
- Pachniał cudownie. Niestety już go nie produkują, edycja limitowana.

Po chwili zmieniliśmy temat. Rozmawialiśmy o dziewczynach, o ich życiu, występach i doświadczeniu w sprawach tańca i muzyki. Każdy z nas wkręcił się w rozmowę. Jednak w pewnym momencie Lucy spojrzała na zegarek.
- Kurwa, zaraz 17, a ja miałam być w domu o 16. Rodzice mnie zabiją. - Szepnęła zrywając się z miejsca. -Przepraszam, ale muszę lecieć. - Kontynuowała.
Podeszła do Jessici i mocno ją przytuliła.
-Przepraszam, widzimy się jutro na próbie chłopaki, a ty Jessica jak przyjdziesz do domu to masz do mnie zadzwonić, jasne?
- Oczywiście mamo. - Powiedziała blondynka z uśmiechem na twarzy.
Po chwili Lucy wyszła z budynku. Jessica powiedziała, że będzie już szła, bo musi jeszcze do studia wejść. Pożegnała się z nami, po czym poszła w stronę drzwi.
Nie wiem dlaczego, ale wybiegłem za nią. Gdy już do niej dobiegłem, spojrzała się na mnie i uśmiechnęła.
- Mogę iść z tobą do studia? - Zapytałem.
- Chyba tak. 


Gdy doszliśmy do studia, dziewczyna poszła do pokoju, aby się przebrać, a ja usiadłem na kanapie i grałem na telefonie.
- Mogę właściwie wiedzieć po co chciałeś tutaj przyjść? -Zapytała
Nie wiedziałem co mam powiedzieć.
- Chciałem zobaczyć jaki masz pomysł na choreografię na występ. -Stwierdziłem.
Dziewczyna wyszła z pomieszczenia z uśmiechem na twarzy.
- A skąd wiesz, że w ogóle mam jakiś pomysł ? - Zapytała spinając włosy w wysoką kitkę.
- Tak szczerze nie wiem. Przypuszczam, że masz.
- To źle myślisz.
- Ok, to jak nie masz, to ja już pójdę.
Wstałem z kanapy i udałem się w stronę drzwi, jednak w pewnym momencie Jessica złapała mnie za nadgarstek i pociągnęła mnie w stronę podestu, gdzie zazwyczaj tańczyły dziewczyny.
- Jak już tu jesteś to musisz mi pomóc.
- Ok, ale w czym? - Zapytałem.
- Ułożyć choreografię do którejś z waszych piosenek. Ty wybierasz która. -Powiedziała wskazując na odtwarzać muzyki.
Podszedłem powolnym krokiem do urządzenia i wybrałem jedną z piosenek. Stwierdziłem, że chce zobaczyć ją jak tańczy do „troublemaker”
Dziewczyna gdy usłyszała piosenkę lekko się uśmiechnęła i pokiwała głową.
- Zwariowałeś, prawda?
- Nie.

Poprawiła włosy, spojrzała w lustro, rzuciła szybki uśmiech w moją stronę. Na początek pokazałem jej kilka kroków, które tańczymy podczas występów do tej piosenki. Dziewczyna po chwili zaczęła powtarzać ruchy, więc bez wahania podszedłem do niej bliżej, aby pokazać jej powoli i dokładnie każdy krok. Naprawdę świetnie się przy tym bawiliśmy. Przede wszystkim była to dla nas zabawa, żadne z nas nie tańczyło z przymusu. 
Po upłynięciu niespełna 2 godzin, Jess była już nauczona całej choreografii , tańczylibyście jeszcze dłużej jednak nie mieliśmy już sił. Położyliśmy się na podeście. Obydwoje patrzyliśmy na migoczącą lampę nad nami, a jedyne co było słychać to nasze nie spokojne oddechy.
- Mogę mieć małe pytanko? -Zapytałem.
- Oczywiście. 
- Dlaczego tańczycie tylko na scenie? Sala jest kilkukrotnie większa od tego. 
- Po tym jak na występie podczas koncertu Justina Bieber, Sophie spadła z sceny, Matylda każe nam tylko na tym tańczyć. 
- Serio? Spadła z sceny?
Po chwili spojrzeliśmy na siebie i wybuchnęliśmy śmiechem. Dziewczyna ledwo co powstrzymywała łzy, zresztą ja tak samo.
- Ty się teraz śmiejesz, a co ja miałam powiedzieć? Tańczę sobie, patrzę, wszystkie są, Justin chwycił mnie za rękę, a następnie obrócił, patrzę, Sophie znikła. Nie wiedziałam co zrobić.- Mówiła, co chwila zatrzymując się, aby się nie śmiać. 
- U nas nic takiego się nie dzieje. Jedyne co, to Omar zapomina słów albo po prostu się w nich gubi.
Przesunęła się na brzeg sceny i usiadła w taki sposób, że nogi spokojnie zwisały jej z podestu.
- Wygląda na takiego. - Stwierdziła poprawiając sznurówkę w bucie.
- Czyli? - Zapytałem przewracając się na brzuch.
- No wiesz, pewna siebie osoba, która uważa, że nie musi ćwiczyć bo jak zwykle wychodzi mu to idealnie. Ale za to na pierwszy rzut oka Oggie wydaje się bardzo nieśmiały, jednak po pewnym czasie można by zaszaleć z nim na imprezie.
-Skąd ty to wiesz? - Zapytałem.
Dziewczyna wzruszyła ramionami.
- A ja? - Ponownie zapytałem siadając przy niej.    
- Ty jesteś inny.
- Czyli jestem wyjątkowy. - Powiedziałem z pełnym zadowoleniem.
- Tego nie powiedziałam.
Przez dłużą chwilę patrzyliśmy na siebie, nie mogłem oderwać wzroku od niej. Tak bardzo pragnąłem poczuć miękkość jej ust, jednak, gdy nasze usta zaczęły się do siebie zbliżać, dziewczyna zeskoczyła z sceny i ponownie włączyła piosenkę.
- Dawaj, dawaj. Ćwiczymy. - Zaśmiała się.


_____________________________
Hej Kochani ♥
Na początku chciałabym Wam Bardzo Bardzo podziękować za to co zrobiliście :) 
121 komentarzy. WOW Niesamowite, dziękuję.
Mam nadzieję, że ten rozdział też skomentujecie, wiecie jak bardzo mi na tym zależy.
Wszystkie swoje odczucia możecie pisać pod hastagiem #givemeloveff
Zostało również stworzone konto dla tego FF : @givemeloveff
Chciałabym Was również poprosić, żebyście pomogli mi troszkę rozgłosić to opowiadanie





32 komentarze:

  1. troche sie pogubiłam w postaciach ale jest super, czekam na nastepny @jouralvato

    OdpowiedzUsuń
  2. CZEMU ONI SIĘ NIE POCAŁOWALI?!
    CZEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEMU

    Jeszcze nie ogarniam postaci, ale dam radę haha

    Super rozdział jnsbkjnks
    Czekam na następny jnsdfvnshkj

    Kocham mocno x

    @lvlypayxxn

    OdpowiedzUsuń
  3. jeju świetnie piszesz! czekam na następny :)
    @damedestiny

    OdpowiedzUsuń
  4. Aww...jaka słodka chwila <333 Głupi Zayn -_- Czemu on ją rzucił przecież ona jest cudowna :D Czekam na kolejny rozdział ;)
    Xoxo
    @_MrsSwagger69

    OdpowiedzUsuń
  5. No boże czemu oni się nie pocałowali?!

    Tak jak reszta jeszcze nie ogarniam postaci, ale jakoś się w końcu połapie hahahaha
    Rozdział super i czekam na następny! @xirinbizz

    OdpowiedzUsuń
  6. wyczuwam nadchodzącą rywalizację między Oscar'em i Felix'em >>>>
    czekam na kolejny rozdział xx
    @hugforyoubae

    OdpowiedzUsuń
  7. Super :)
    Ciekawe czy Felix będzie chciał czegoś więcej hm...
    Omar jest moim mistrzem :D
    A Oscar powinien spiąć tyłek i coś zrobić bo Felix sprzątnie mu dziewczynę sprzed nosa!
    @PolishCurls

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetny rozdział ♥ jeszcze ogarnę postacie i będzie dobrze :P czekam na więcej @NiceNightmare13

    OdpowiedzUsuń
  9. A juz myslalam, ze sie pocaluja ! Ehhh noo :( haha rozdzial swietny, czekam na następny @OG_Is_Perfect

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialny rozdział ^^ ♥
    Na końcu takie "Awwwww pocałują się!", a tu ona zeskakuje ze sceny...
    Czekam na next i życzę weny ;**
    @Nikaa6969XD

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja też się troche pogubiłam ale jak drugi raz przeczytałam to już wszystko ogarnęłam :))) świetnie piszesz ! Czekam na następny rozdział ♥
    @2002_dosia

    OdpowiedzUsuń
  12. omfg rozdział mega! *-*
    już myślałam, że się pocałują a tu bum! lipa!
    sjdfhsijdkfh <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Genialne :D nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału
    Przeczytałam wszystkie rozdziały naraz i ciągle mi mało
    @jb_is_my_prince

    OdpowiedzUsuń
  14. Jejku jak słodko nfjrdfiojtjo
    i słowa Felix'a " Nie warto przejmować się jednym chujem. Nie jeden jeszcze będzie próbował Cię zniszczyć, ale za każdym razem ty się nie poddasz i dzięki temu będziesz coraz silniejsza"
    czekam na kolejny skarbie x
    @Little_Fear_

    OdpowiedzUsuń
  15. Masakra ten rozdział bd63gc6he a już myślałam że na końcu będzie buzi buzi XD Cudowny czekam na następny kocham cie słonko ♥♥♥ Twoja
    @jaaaaaa1212

    OdpowiedzUsuń
  16. Jak dobrze, że się nie pocałowali, jeszcze za szybko, hahaha :D
    Nie wiem czemu, scena w pizzeri z tym melonem najbardziej mi się podobała. Brakuje takich w innych fanfictions. Była taka naturalna, zabawna, a nie tylko rozmowy o problemach i wyznawanie uczuć i kłótnie, mam nadzieję, ze rozumiesz :D
    To jak piszesz jest ogólnie takie lekkie, szybko sie czyta. No i główna bohaterka mimo swojej aury tajemniczości też jest właśnie taka lekka i się ją jakoś lubi :)

    Powodzenia w dalszym pisaniu
    @magdazyne xx

    OdpowiedzUsuń
  17. Super !! Jeszcze nie ogarniam kto jest kto, ale jeszcze to ogarne. Jakby to powiedzieć a dużo tych postaci i ciężko zapamiętac imiona. Ogolnie rozdzial super.

    @HarryIsMyyBaby

    OdpowiedzUsuń
  18. Jejku.. A już myślałam, że się pocałują.. Eh.. Może później haha.
    Więc rozdział mi się bardzo podoba. To cholernie słodkie, że Felix tam za nią pobiegł i pocieszył aw. I jak Jessica i Oscar prawie się pocałowali.. mmmm. Cudo.
    Czekam na następny rozdział i życzę weny.
    Twoja, @LuvMyHoran23 ♥

    OdpowiedzUsuń
  19. Tak na początek...
    MÓWIŁAM ŻE TYM GOŚCIEM BYŁ ZAYN! HA!
    Niech Jess wystartuje w olimpiadzie, fajny wątek z tego by był :)
    Rozdział cudny.
    Czekam z utęsknieniem na następny.
    @mbdforever ♥

    OdpowiedzUsuń
  20. O Jezu dziewczyno jesteś wielka wszystkich potrafisz tak wspaniałe opisać hdhdbduebw PISZ DALEJ <3

    OdpowiedzUsuń
  21. Już nie mogę się doczekać co będzie dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  22. genialne
    świetne
    wspaniałe
    przecudowne
    pisz tak dalej a bedzie super
    życze ny
    kochamy cie !
    @xrightnowx

    OdpowiedzUsuń
  23. świetne:) dodaje do swojej listy x życze weny

    OdpowiedzUsuń
  24. genialne ff czekam na kolejny rozdział i mam nadzieje ze dodasz go szybko @707mania

    OdpowiedzUsuń
  25. Chwilke trzeba ogarnąć ale cudowny ff!! Oby tak dalej x
    @baterflaj123

    OdpowiedzUsuń
  26. Swietny blog! Rodzial byl super ! Napewno bede tu zagladac xx @szammmman

    OdpowiedzUsuń
  27. jeju cudowne
    @horsieirwin

    OdpowiedzUsuń
  28. akcja coraz bardziej się rozwija !:3
    ff bardzo ciekawe i chętnie je czytam :)
    fabuła też fajna !
    ahh zakończenie było bardzo słodkie a jak Oscar się o nia troszczy i myśli ciągle fajnie by było jakby byli razem ale pewnie Felix też by chciał Oj napewno będzie ciekawie ! :D
    czekam na kolejny ;)
    pozdrawiam ;*
    Marta :)
    @xRiskItAllx

    OdpowiedzUsuń
  29. Kiedy nastepny rozdzial?

    OdpowiedzUsuń
  30. Aww świetne, nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału.
    @Umm_whateverr

    OdpowiedzUsuń
  31. O kurczę. Właśnie przeczytałam wszystkie 3 rozdziały i są świetne. Już nie mogę doczekać się kolejnego, powodzenia w pisaniu! :3
    @czaary_maary

    OdpowiedzUsuń