Rozdział 6.
Stałam przed drzwiami do pokoju hotelowego i zastanawiałam się czy wejść do środka. W pewnym momencie podeszła do mnie jakaś młoda kobieta z obsługi hotelowej i spytała się czy coś się stało, bo stoję już tu od kilku minut. Po chwili odpowiedziałam jej, że po prostu szukałam karty, po czym weszłam do środka. Gdy tylko postawiłam pierwszy krok, poczułam ogromną mieszkankę męskich perfum, co sprawiło, że zaczęłam kaszleć. Wchodząc w głąb pomieszczenia ujrzałam totalny bałagan. Zawsze mówiłam, że moi bracia są brudasami, jeśli chodzi o czystość w pokojach, ale oni to podbijają szczyty. Wszędzie leżały ciuchy. Sprytnie ominęłam wszystkie rzeczy, jakie leżały na drodze do balkonu.Odtworzywszy balkon wpuściłam trochę świeżego powietrza do pokoju.
-Oscar! Wstawaj! - Krzyknęłam.
Chłopak jednak nie zareagował na moje krzyki. Podeszłam do łóżka i zaczęłam go bić wcześniej wziętą poduszką.
-Daj mi spać. - Wymamrotał.
-Masz 10 sekund na wstanie z tego łóżka. Mówię całkiem poważnie. - Powiedziałam, a następnie usiadłam na łóżku obok i zaczęłam odliczać.
Blondyn po chwili wstał z łóżka. Byłam z siebie w pełni zadowolona, że udało mi się obudzić chłopaka, jednak Oscar ominął łóżko, na którym siedziałam i uwalił się na kolejnym.
-Ok, ja wolisz.
Chwyciłem pełną butelkę z zimną wodą. Idąc w stronę, gdzie leżał chłopak, odkręciłam korek, po czym wylałam całą ciecz na blondyna.
-Dobrze, że to łóżka Omara, a nie moje. - Powiedział z uśmiechem na twarzy.
Westchnęłam głośno, a następnie usiadłam przy chłopaku.
-Oscar, proszę Cię. Wstawaj.
Spojrzał na mnie, a następnie uniósł kołdrę.
-Chodź, a nie marudzisz.
-Ja marudzę? W ogóle nie musiałam tutaj przychodzić, wiesz? Zrobiłam to dla Ciebie, żebyś nie miał przesrane od Matyldy, a ty tak mi się odwdzięczasz. Dziękuję.
Po tych słowach wstałam z łóżka i udałam się w stronę drzwi wyjściowych. Gdy palcami dotykałam już klamki, chłopak pociągnął mnie za drugą rękę, a następnie odwrócił w swoją stronę.
-Przepraszam. Daj mi chwilę i wychodzimy, dobrze?
Pokiwałam głową, a następnie usiadłam na kanapie, która znajdywała się w małym salonie. Uderzając paznokciami o metalowe dodatki w meblu, wybijałam rytm jakieś piosenki. Mijały minuty, a chłopak nadal siedział w łazience. Po niespełna minucie wyszedł z pokoju i udał się do kuchni. Poszłam za nim, ponieważ nie chciałam sama dłużej siedzieć. Chłopak wstawił wodę, a następnie zaczął przygotowywać sobie kawę.
-Chcesz? - Zapytał.
-Nie, dziękuję.
-Jak się spało?
-Krótko, jakiś siedemnastolatek cały czas do mnie pisał i nie mogłam spać. A tobie?
-Jeszcze krócej, bo jakaś szesnastolatka cały czas mi odpisywała.
Zaczęliśmy się śmiać, lecz w pewnym momencie zadzwonił mój telefon. Była to Matylda. Skrzywiłam się na samą myśl co mam jej powiedzieć, więc rozłączyłam się. Nie wiedziałam jak wytłumacz jej, że poszłam do Oscara, żeby go obudzić, bo zaspał, a przy tym też dzisiaj zaspałam na próbę.
-Dobra, idziemy. - Powiedział chłopak upijając łyk napoju, a następnie pociągnął mnie w stronę drzwi.
Zatrzasnął drzwi, po czym złapał mnie za rękę.
-Ale wiesz, że dzisiaj pewna szesnastolatka się nie wyśpi? - Powiedział z pełnym uśmiechem na twarzy.
-A wiesz, że może wyłączyć telefon?
-Ale tego nie zrobi.
-Jesteś idiotą. - Westchnęłam.
Szliśmy do studia z wielką nie chęcią. Sama nie wierze, że nie chce mi się tam iść ale taka jest prawda. Z Oscarem naprawdę miło spędza się czas wolny. Cały czas się śmieliśmy. Otulił mnie jedną ręką i szliśmy przed siebie. W pewnym momencie zatrzymały Nas fanei, ale nie przejęliśmy się tym. Zrobiliśmy sobie z nimi zdjęcia i pogadaliśmy odrobinę, po czym poszliśmy prosto do studia.
Oscar przetrzymał mi drzwi wejściowe, uśmiechnęłam się, a następnie weszłam do środka. Wszyscy się na Nas patrzyli. Po chwili podbiegła do nas Lucy, a następnie wzięła nas na bok.
-Matyldy dzisiaj nie będzie, ale za to na próbie jest wasz menadżer. - Powiedziała wskazując na chłopaka. - Powiedzieliśmy mu, że Jessica źle się poczuła i poszedłeś z nią do domu po leki. - Kontynuowała.
-Ok, dzięki. - Powiedziałam, po czym przytuliłam dziewczynę.
Udałam się do pokoju, aby się przebrać coś wygodniejszego. Przywitał mężczyznę z ogromnym uśmiechem na twarzy. Po chwili podeszłam do szafy i wyciągnęłam byle jakie ubrania.
- Mam nadzieję, że już dobrze się czujesz.
-Tak, tak. Już wszystko w porządku.
-Już się bałem, że coś się stało. Jeszcze Felix nie miałby z kim tańczyć.
-Za bardzo kocham tańczyć, żeby dać sobie spokój przez jakiś ból.
***
Po skończeniu próby postanowiliśmy, że pójdziemy gdzieś razem , jednak w pewnym momencie do sali wszedł menadżer chłopców. Oparł się o najbliższą ścianę, a następnie głośno westchnął.
-Mam dla was małe wyzwanie.
W pomieszczeniu zapadła totalna cisza.
-Chłopcy mają jutro wieczorem koncert, a waszym wyzwaniem ,dziewczyny, jest to, że macie wystąpić do dwóch piosenek. Jedną z nich możecie sobie wybrać, ale drugą wybrałem z Matyldą jeszcze przed waszym spotkaniem. Ma to być "troublemaker". Dziewczyny macie być podczas tej piosenki z pazurem. Bus będzie po was jutro o 12:00. Powodzenia kochani. - Powiedział, po czym wyszedł z sali.
Wszyscy spojrzeliśmy się w jedno miejsce.
-Że co kurwa? - Spytała Sophie.
-Mógł wcześniej powiedzieć o tym, że mamy być z pazurami, bo wczoraj obcięłam paznokcie. - Stwierdziła Jade oglądając swoje paznokcie.
Wszyscy wybuchnęliśmy śmiechem.
Usiadłam na podłodze, a następnie schowałam swoją twarz w dłonie.
-Dobra, zróbmy tak. Spotykamy się tutaj o 20:00 z wszystkim, co jest Wam potrzebne na jutrzejszy koncert. Będziemy ćwiczyć dopóki się tego nie nauczymy. Zapowiadam Wam, że jeśli nie damy rady, to będziemy przez całą noc ćwiczyć.
-Ok. - Potwierdził Omar
-Dobra, tylko jeszcze jak stroje? - Spytała Lucy.
-Myślałam o kolorze czarnym.
-Ok, czyli czarne ubrania i czarne buty.
-Mam pomysł. - Stwierdziła Sophie.
Reszta również usiadła na podłodze i czekaliśmy, aż dziewczyna zacznie mówić.
-Oscar, jaki jest twój ulubiony kolor? - Spytała Sophie.
-Czerwony. - Odpowiedział.
-Więc, maluję paznokcie na czerwono i bandamkę na nadgarstek w takim samym kolorze.
-Zajebiste. -Wyszeptał, któryś z chłopców.
-Ok, to za 3 godziny widzimy się tutaj ponownie. - Powiedziałam wstając z miejsca i udając się wraz z dziewczynami do pokoju.
Lecz w pewnym momencie przypomniałam sobie, że zapomniałam spytać Felixa o jego ulubiony kolor, więc odwróciłam się na pięcie.
-Felix - Zaczęłam.
Jednak chłopak nie dał szansy mi dokończyć.
-Czarny.
-Dzięki.- Odkrzyknęłam.
*** Oscar's POV ***
Leżałem na łóżku Omara, ponieważ jest mokre, a on stwierdził, że nie będzie już na nim spał.
Planowałem przespać się na jakieś 2 godziny, ale chłopaki nie pozwolili mi na to.
- Czy tylko ja nie mogę doczekać się występu z dziewczynami? - Zapytał Omar.
Uśmiechnąłem się delikatnie i zacząłem podrzucać do góry pluszaka, którego dostałem dzisiaj od jednej z fanek, gdy wracaliśmy do hotelu.
-Jestem ciekawy jak się ubiorą. - Powiedział Felix.
-Będą ubrane na czarno, mówiły nam. Chyba ktoś tu nie słucha. - Zaśmiałem się.
Po chwili oberwało mi się jedną z poduszek.
Gdy już czułem, że zasypiał obudził mnie krzyk Omara wybiegającego z łazienki.
- Znalazłem instagrama Jessici i Lucy.
-Podaj. - Odkrzyknął Felix.
-Zapomnij.
Wyjąłem telefon z kieszeni, a następnie zacząłem szukać w osobach, które obserwuje Omar, Jessici. Pod sam koniec listy, traciłem już najmniejszą wiarą w to, że ją zaobserwował, jednak była na samym końcu. Uśmiechnąłem się pod nosem, a następnie zaobserwowałem dziewczynę. Oglądałem jej zdjęcia, a uśmiech cały czas nie znikał mi z twarzy.
-A temu co? - Zaśmiał się Oggie.
-Nic. - Odpowiedziałem odkładając telefon obok, po czym zamknąłem oczy.
Miałem zamiar przysnąć na przynajmniej kilka minut. Nagle dostałem wiadomość, była od Jess.
"Hej. Jaki jest ulubiony kolor Omara?"
"Myślałem, że chcesz ze mną popisać, a tym czasem
pytanie o ulubiony kolor mojego kumpla :/ "
"Złoty"
"Dziękuję.
Skąd wzięło Ci się, że nie chce z tobą pisać? "
"A chcesz?"
"Nie."
"Jesteś okropna."
"Dzięki :( Gotowy na jutrzejszy występ?"
"Można tak powiedzieć."
"Spakowana?"
"Tak"
"Za 40 minut w studiu, powiedz chłopakom."
"Ok."
***
Kilka minut po 3 w nocy, mieliśmy już wszystko opanowane. Ściśnięci siedzieliśmy wszyscy na kanapie. Dziewczyny próbowały malować paznokcie, ale co chwile lakier wylewał się im gdzieś po bokach. Jedynie Jessica radziła sobie.
-Zakładamy buty na jakimś obcasie czy tenisówki? - Zapytał Sophie opierając się o ramię Omara.
-Mogłybyśmy tańczyć w butach na obcasie, ale zauważ, że w taki sposób będziesz wyższa od Oscara. - Powiedziała Jessica.
-Przecież chłopaki podczas tej piosenki siedzą na krzesłach, więc nie widzę jakiegoś problemu. Najwyżej do drugiej piosenki założymy trampki. Ok?
-Ta.- Westchnęła.
Po kilkunastu minutach wszyscy już pozasypiali oprócz mnie i Jessici. Siedzieliśmy pod ścianą i patrzyliśmy się cały czas w jedno miejsce. Oparła głowę o moje ramię. Była smutna.
-Ej co się stało? - Zapytałem.
-Dostaję tremy, a na dodatek boję się reakcji fanek.
-Przestać. Nie masz się co stresować. Umiesz te układy idealnie, a co do fanek to jesteśmy ekipą i będziemy tańczyć razem. - Zacząłem ją pocieszać, chociaż nadal nie zauważyłem chociaż jednego najmniejszego promyczka uśmiechu na jej twarzy.
Usiadłem na przeciwko dziewczyny i zacząłem robić głupie miny. Na początku nie zwracała na mnie najmniejszej uwagi, jednak po chwili zaczęła śmiać się jak głupia.
-Ty naprawdę jesteś idiotą. - Wyszeptała.
Podłożyła sobie zwiniętą bluzę pod głowę, a następnie położyła się na podłodze.
-Dobranoc.
-A ty nie idziesz spać? Jest już po 4. - Zapytała.
-Zaraz idę. -Odpowiedziałem z uśmiechem.
***
W pewnym momencie, ktoś wpadł do sali jak poparzony, zaczął krzyczeń, ale nic z tego nie rozumiałem. Przetarłem oczy, spojrzałem na tą osobę, był to nas menadżer. Chciałem jak najszybciej wstać, aby spytać się co się stało, jednak gdy chciałem się podnieś zauważyłem, że Jessica śpi przytulona do mnie.
-Jessica, wstajemy. Budzimy się księżniczko. - Wyszeptałem jej do ucha.
Po chwili delikatnie otworzyła oczy. Przetarła je, a następnie usiadła.
-Czy wy wiecie, która jest godzina? - Zapytał młody mężczyzna. -Jest 12:37. - Krzyknął.
-Dobra, już wszystkich budzimy i za 10 min jesteśmy na dole, ok? - Zaproponowałem.
-Ani sekundy dłużej. - Powiedział trzaskając drzwiami.
Szybko wstaliśmy i zaczęliśmy wszystkich budzić.
-MAMY 9 MINUT! WSTAJEMY! - Krzyczeliśmy na zmianę.
Wszyscy zaczęli się przebudzać, jednak po upływie kilku minut oni nadal nie wstawali.
-Jessica, chodź. Oni będą mieć przejebane, nie my. -Powiedziałem biorąc torbę swoją i Jess.
Dziewczyna ostatni raz krzyknęła do reszty ekipy, po czym wyszliśmy.
Przed budynkiem czekał na nas niewielki bus. Podszedł do nas kierowca, przywitał się z nami, a następnie poszliśmy zanieść bagaże do bagażnika. Po ukończeniu tej czynności otworzyłem dziewczynie drzwi do samochodu, wsiedliśmy. Miejsca rozłożone w trzech rzędach po trzy siedzenia. Jessica od razu wskoczyła na ostatni rząd. Ja na spokojnie usiadłem w przednich rzędach. Wrzuciłem swój plecak na półkę na górze.
-Myślałem, że przyjdziesz do mnie, a ty sobie poszedłeś. - Powiedziała robiąc smutną minkę.
-Myślałem, że chcesz usiąść z dziewczynami.
-Nie, chce usiąść z tobą.
Nie zastanawiając się minuty dłużej poszedłem do dziewczyny zająłem miejsce koło niej. Po niespełna minucie, do samochodu wpadła reszta osób, z zaspanymi minami, rozczochranymi włosami. Zajęli swoje miejsca, po czym ruszyliśmy.
-Błagam zatrzymajmy się na jakieś stacji. Wyglądam jak potwór. - Szepnęła Sophie do kierowcy.
-Ona zawsze tak wygląda. - Zaśmiała się Jessica.
Wyjąłem słuchawki z plecaka, podłączyłem je do telefonu, po czym dałem jedną z nich dziewczynie siedzącej koło mnie. Włączyłem jakąś playlistę. Dziewczyna oparła głowę o moje ramię. Zamknąłem oczy.
Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, jeśli się ją dzieli.
20 komentarzy = nowy rozdział
Mam nadzieję, że podoba Wam się.
Wszystkie swoje odczucia możecie pisać pod hastagiem #givemeloveff
Zostało również stworzone konto dla tego FF : @givemeloveff
Jeśli chcecie być informowani o nowych rozdziałach, wystarczy napisać
swój username w komentarzu. Dziękuję
Jejkuuu zepsułaś moje myśli co do pobudki Oscara :c
OdpowiedzUsuńAle rozdział i tak fantastyczny ♥♥
czekam xx
@and_disappear ♥
Śliczny Rozdział ! I było dużo uroczych scen a ja takie uwielbiam kocham to ff i ogarnęłam już bohateròw bo na początku nie mogłam się połapać
OdpowiedzUsuńPięknie piszesz a rozdziały nie są abi za długie ani za krutkie :) ♡
Czekam na następny
@2002_dosia ♥
przeczytałam dzisiaj wszystkie rozdziały! i tak, chcę być informowana! :) /@niall_wanted
OdpowiedzUsuńOMG DALE DALEJ UFEIDSDJFJI
OdpowiedzUsuńfghssjjzzhw świetne!czytałam poprzednie rozdziały i naprawdę mi się podoba,czekam na nn :)
OdpowiedzUsuń@StrongPati17
strasznie podoba mi się to ff, jak na razie przeleciałam tylko wzrokiem tekst, ale postaram się doczytać dokładnie całość.
OdpowiedzUsuńjak na razie jestem pod wrażeniem, świetny rozdział :* <3
będę czytać x
omfg sieujgfhiuwksjhf cudo *-* hsjagfbkjsmf
OdpowiedzUsuńWchodzę tu sobie i czekają na mnie dwa nowe rozdziały *.* nic więcej mi nie potrzeba xd oba są świetne :3 nie mogę doczekać się kolejnego.
OdpowiedzUsuń@czaary_maary x
#givemeloveff >>>>>>>>>>>>>>>>>> life
OdpowiedzUsuńChcę być informowana @beaubrewksx
Chcę być informowana @loovemythefooo :)
OdpowiedzUsuńzajebiste
OdpowiedzUsuńGive me love>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Cudowne <3
OdpowiedzUsuńsuper, super, super, super, super mogłabym tak w nieskończoność.
OdpowiedzUsuńCzekam na nastepny <3
OdpowiedzUsuńdaj nam już kolejny :(
OdpowiedzUsuńCzy możesz mnie informować?
OdpowiedzUsuń@zaanawetprzeciw
nowy rozdział proszę
OdpowiedzUsuńproszę
OdpowiedzUsuńdodasz ?
OdpowiedzUsuńwspaniały
OdpowiedzUsuńmasz naprawdę talent x
OdpowiedzUsuńczemu nie ma nowego rozdziału ?;(
OdpowiedzUsuń@18aneta183
OdpowiedzUsuń